Po co Bayernowi Arturo Vidal?

po-co-bayernowi-arturo-vidal-sportowyring-com

17Zarówno piłkarze, jaki i fani oraz – przede wszystkim – zarząd Bayernu Monachium z pewnością nie zaliczą minionego sezonu do udanych. Drużyna co prawda z łatwością obroniła mistrzostwo Niemiec, zdobywając to trofeum już po raz trzeci z rzędu, ale w Lidze Mistrzów została wyeliminowana przez Barcelonę, a w półfinale pucharu Niemiec zaliczyła bolesną porażkę przeciwko Borussii Dortmund, w dodatku na własnym stadionie. Chyba każdy zatem przyzna, że – biorąc pod uwagę możliwości finansowe oraz posiadaną kadrę – podopieczni Pepa Guardioli dali w zeszłym sezonie sporą plamę. Nic więc dziwnego, że klub przed nowymi rozgrywkami nie marnuje czasu na rynku transferowym. Do Monachium trafił już brazylijski skrzydłowy – Douglas Costa – pozyskany za grube pieniądze z ukraińskiego Szachtara Donieck.

Prawdziwym hitem okazało się jednak zakontraktowanie Arturo Vidala z Juventusu Turyn. I choć oficjalnego potwierdzenia jeszcze się nie doczekaliśmy, to transfer ten jest już praktycznie „przyklepany”. Pozyskanie Vidala wydaje się bardzo dobrym ruchem zespołu z Bawarii, gdyż Chilijczyk jest zawodnikiem, którego Pepowi Guardioli zdecydowanie brakowało, łącznikiem pomiędzy defensywą i ofensywą. Taką rolę co prawda mógłby pełnić Thiago Alcantara, ale przede wszystkim jest to jednak zawodnik o inklinacjach ofensywnych, a jakby tego było mało to większość czasu spędza niestety w gabinetach lekarzy. Tranfer Vidala jest dobrym momentem, aby porównać jego osiągnięcia z innymi zawodnikami. W tym celu postanowiliśmy zestawić statystyki bramek, asyst oraz stworzonych sytuacji z czterema innymi zawodnikami. Będą to: jego nowy kolega klubowy – Mario Gotze, Mateo Kovacic z Interu Mediolan (odwiecznego rywala Juventusu, z którego trafił do Bayernu Chilijczyk) oraz dwie gwiazdy Bundesligi – Kevin de Bruyne z Wolfsburga oraz Marco Reus z Borussii Dortmund.

1

Zanim przejdziemy do analizy, warto zaznaczyć, że poza Vidalem znaleźli się tu zawodnicy o charakterystyce bardziej ofensywnej, takiej, którą najprawdopodobniej Chilijczyk będzie pełnił w machinie dowodzonej przez Pepa Guardiolę. W Juventusie Arturo środek pola dzielił z Paulem Pogbą – świetnym zawodnikiem, który jednak również zdecydowanie lepiej prezentuje się w ofensywie, a także z Andreą Pirlo – bez wątpienia jednym z największych wirtuozów w obecnym futbolu, który także najgroźniejszy był z piłką przy nodze. W Monachium – mając za sobą Xabiego Alonso, Phillipa Lahma czy Javiego Martineza – Vidal z pewnością będzie miał dużo mniej zadań defensywnych.

Wracając jednak do zestawienia, na pierwszy rzut oka widać, że zdecydowanie najlepsze liczby „wykręcił” Kevin de Bruyne. Złożyło się na to jednak kilka czynników. Po pierwsze Belg spędził na boisku zdecydowanie najwięcej minut, po drugie – z całej porównywanej piątki jest to zawodnik zdecydowanie najbardziej usposobiony ofensywnie. Najważniejszy jest jednak fakt, iż w przypadku pozostałych zawodników proporcje w ofensywie rozkładały się na większą liczbę zawodników. W Bayernie oraz Juventusie była to praktycznie cała drużyna, Kovacic miał do pomocy chociażby Mauro Icardiego, Rodrigo Palacio, Freddy’ego Guarina czy Xherdana Shaquiri’ego, a Marco Reus – Aubameyang’a, Shinji Kagawę czy Henrikha Mkhitaryan’a. Belg – poza niezwykle skutecznym Basem Dostem – takowego wsparcia nie miał. Nie licząc jednak de Bruyne, pozostała czwórka osiągnęła bardzo zbliżone wyniki. Chilijczyk blado wypada jedynie w statystyce stworzonych okazji, ale – jak już wcześniej wspomnieliśmy – nie to należało do jego głównych zadań w drużynie mistrza Włoch. Wydaje się więc, że transfer Arturo Vidala do Bayernu może okazał się strzałem w „10”, a Chilijczyk będzie brakującym ogniwem w machinie Pepa Guardioli, które pozwoli sięgnąć po upragnioną Ligę Mistrzów w sezonie 2015/2016.