Dramat Legii – fatalny początek sezonu mistrzów Polski

dramat-legii-fatalny-poczatek-sezonu-mistrzow-polski-sportowyring-com

Takiego scenariusza nie było w najczarniejszych koszmarach. Legia Warszawa, która rok temu awansowała do Ligi Mistrzów, w której zdołała zremisować 3:3 z Realem Madryt i wygrać ze Sportingiem Lizbona, teraz odpadła w eliminacjach z mistrzem Kazachstanu. Na domiar złego, w Ekstraklasie gra równie fatalnie.

Wynik z FK Astana: 1:3 na wyjeździe i 1:0 na Łazienkowskiej. Do awansu zabrakło jednego gola. Inna sprawa, że gdyby nie szalone ataki całą drużyną pod koniec pierwszego meczu przy stanie 1:2, 1:0 w rewanżu dałoby awans. Gdybanie jednak trzeba odłożyć na kiedy indziej. Teraz Legię czeka kluczowy dwumecz z Sheriffem Tyraspol z Mołdawii. Wygrana da awans do fazy grupowej Ligi Europy. Konieczny, bo premia za awans jest wpisana do budżetu mistrzów Polski.

Tymczasem w Ekstraklasie Legia notuje kolejny fatalny start sezonu, podobnie jak przed rokiem. W czterech meczach stołeczna ekipa zdołała wygrać tylko raz. W efekcie ma zaledwie 4 punkty i znajduje się w drugiej połowie tabeli. W weekend podopieczni Jacka Magiery po fatalnym meczu przegrali w Niecieczy…

Sytuacja robi się nieciekawa. Dość powiedzieć, że mistrzowie Polski nad znajdującą się w strefie spadkowej Pogonią Szczecin mają tylko punkt przewagi. Gorzej od nich sezon rozpoczęła tylko wspomniana Pogoń (3 pkt) oraz Piast Gliwice (2 pkt). Legię wyprzedzają nawet beniaminkowie: Górnik Zabrze (7 pkt) i Sandecja Nowy Sącz (5 pkt). Niespodziewanym liderem jest Zagłębie Lubin, które ma na koncie 3 wygrane i 1 remis (bramki 6-1).

Jeśli Legia ma się przełamać, to czeka ją idealny rywal. W piątek na Łazienkowską przyjedzie zamykający tabelę Piast Gliwice (2 remisy, 2 porażki, bramki 4-9). Kolejnym rywalem mistrzów Polski będzie Sheriff. Miejsca na błędy już zdecydowanie nie ma.